niedziela, 30 stycznia 2022

Młyn Prochowy w Gdańsku Oliwie

Może zastanawialiście się kiedyś nad tym co wpłynęło na tak dynamiczny rozwój Oliwy w średniowieczu? Niewątpliwie ważnym elementem było sprowadzenie tutaj Cystersów, wraz z całą wiedza na temat zarządzania gruntami, jednak nie można także zapominać o Potoku Oliwskim, który w czasach kiedy nie były jeszcze znane maszyny parowe, a tym bardziej późniejsze silniki spalinowe, czy elektryczne, zapewniał energię dla ważnych dziedzin gospodarki w tym m.in. młynów oraz kuźni. Ważnymi elementami były też stawy rybne wykorzystujące wodę płynącą potokiem. Źródła podają że były tu zlokalizowane 24 młyny.
Potok Oliwski posada tez kilka dopływów, w tym ten interesujący nas dzisiaj, położony w Dolinie Świeżej Wody lub Dolinie Ewy, Potok Prochowy. Spływa on z Owczarni wzdłuż ulicy Kościerskiej i na przestrzeni wieków w jego dolnym biegu zlokalizowano 2 młyny: XXI Prochowy oraz położony nieco wyżej XXII. Młyn Prochowy powstał w XVI/XVII wieku jako młyn do mielenia składników na proch strzelniczy. Od XIX wieku funkcjonował już prawdopodobnie jako młyn zbożowy, a w ostatnich latach użytkowania był budynkiem mieszkalnym. Sam budynek zachował się do naszych czasów, jednak nie jest on użytkowany i wygląda na zapomniany co nie wróży zbyt dobrze jego przyszłości. Znajduje się ona na terenie gospodarczym gdańskiego ZOO. Zachowały się kanały doprowadzające wodę do młyna.




środa, 27 stycznia 2021

EC2 w Łodzi

Świat wokół nas ulega ciągłym przemianom, coś znika, a na miejscu tego powstaje coś nowego. Elektrociepłownia nr 2 w Łodzi to właśnie takie miejsce. Możliwe, ze w momencie pisania tego wpisu powstają tam już nowe budynki. Mi też udało się zobaczyć wyłącznie resztki pamiętające czasy świetności tego zakładu.

Elektrociepłownia to jak nazwa sugeruje połączenie elektrowni z zakładem ciepłowniczym. W wyniku spalania paliwa (węgla, ropy, gazu itp.) otrzymuje się np parę wodną, która oprócz ogrzewania miasta może także służyć do napędzania turbin. Elektrociepłownie są zazwyczaj ulokowane wewnątrz miast, żeby nie tracić produkowanego ciepła podczas przesyłu na większe odległości. Wiąże się to z problemami, ponieważ te opalane węglem lub ropą wpływają na zanieczyszczenie powietrza w mieście.

Nie inaczej było z EC2, która powstała w II połowie lat 60-tych XX wieku i funkcjonowała do 2015 roku. W tym okresie podlegała oczywiście licznym rozbudowom i modernizacjom. Jej budowa była podyktowana potrzebami dużego miasta i rozwijającego się w nim przemysłu. W kulminacyjnym momencie mogła dostarczać 578 MW ciepła, a generatory pozwalały uzyskać moc na poziomie 87 MW. Kilka elementów złożyło się na decyzję o jej zamknięciu. Przede wszystkim zmniejszyło się zapotrzebowanie na ciepło, Łódź przestała się powiększać, zaczęto realizować termomodernizacje budynków, a przemysł nie wymagał już takiej ilości ciepła systemowego. Zbiegło się to także z tym, że jej niezbyt wysoka jak na dzisiejsze standardy sprawność nie pozwalała uzyskać taniego ciepła bądź energii elektrycznej. Do powyższych doszły także przyczyny klimatyczne/czystości powietrza i związane z nimi dodatkowe koszta.

Po wygaszeniu teren elektrociepłowni przeszedł w ręce dewelopera, który planował rozbiórkę wszystkich obiektów, jednak okazało się że najstarsze z nich podlegają już ochronie. Obecnie nie wiem jaki jest stan opisywanego obiektu, jednak mam nadzieję, że choć część zostanie w jakiejś formie zachowana.

Część z pozostałościami po kotłach

Widok spomiędzy kotłów

Hala gdzie w przeszłości znajdowały się turbiny


Komin chłodniczy

Podręczny zapas izolatorów na wysokie napięcie

Sterownia EC2 - magiczne miejsce, mimo słabego stanu zachowania

Kominy EC2

niedziela, 24 stycznia 2021

Cmentarz wojenny nr 314 w Bochni

W kilku poprzednich wpisach poruszałem już tematykę cmentarzy wojennych w Galicji, gdzie akcja przyjęła zorganizowany charakter i wiązała się z zaangażowaniem do prac architektów oraz artystów. Efekty ich pracy są bardzo interesującą mieszanką stylów i form widoczną na cmentarzach wojennych z jednoczesnym zachowaniem pewnych elementów wspólnych takich jak położenie, charakter mogił, ogrodzenie czy element centralny.

Jednym z ciekawych przykładów kwater zlokalizowanych na cmentarzach cywilnych jest bez wątpienia cmentarz wojenny nr 314 w Bochni. Pochowano na nim ponad 400 żołnierzy w przeważającej większości z armii austro-węgierkiej. Był to cmentarz przyszpitalny na którym chowano zmarłych w latach 1914-1918. Sam projekt jest dość interesujący. Sam cmentarz jest wykonany na planie prostokąta i znajduje się na zboczu wzniesienia. W jego górnej części znajduje się monumentalny, kamienny krzyż z płaskorzeźbą anioła z mieczem u podnóża. Poniżej znajdują się rzędy grobów pojedynczych i zbiorowych, ułożonych według siatki, ale bez zachowania pełnej symetrii. W lokowaniu mogił kierowano się oczywiście dystynkcjami. Najbliżej krzyża spoczywają oficerowie.Przejścia przez otaczający mur są możliwe w 3 miejscach reprezentacyjnymi schodami po obu stronach krzyża lub furtką u dołu cmentarza.





czwartek, 21 stycznia 2021

Drewniane kuriozum w Lidzbarku Warmińskim

Kto by pomyślał, że można nie zauważyć kościoła drewnianego? Taka historia przydarzyła się mi w Lidzbarku Warmińskim. Stało się tak, bo budynek ten nie wygląda na wykonany z drewna, a w dodatku został wybudowany w stylu neoromańskim z elementami klasycystycznymi

Kościół został wybudowany w latach 20-tych XIX wieku jako ewangelicki. Z zewnątrz wyraźnie widać elementy neoromańskie takie jak wieże z szeregami okien, czy kształt bryły (bazylika). Posiada on jednak elementy klasycystyczne m.in. okna oraz także innych stylów architektonicznych. Kształt i malowanie bardzo dobrze maskują jego budulec, przez co z większej odległości nie widać, ze jest to kościół drewniany. Przypomina to nieco rozwiązania kościołów ewangelickich z innych krajów, gdzie ograniczenia dla tego wyznania wymuszały wykorzystanie drewna, jednak samym  budującym zależało na wykonaniu budynku przypominającego murowany. W Prusach, na terenie których znajdował się w tamtym czasie Lidzbark Warmiński nie było takich ograniczeń, więc nie wiadomo co skłoniło do budowy świątyni drewnianej. Na pewno drewno było tańszym budulcem niż cegła lub kamień. Wnętrze, którego niestety nie miałem okazji zobaczyć tez jest podobno warte zobaczenia. Po II wojnie światowej mieści się w nim cerkiew prawosławna pw. śś. Piotra i Pawła.

wtorek, 19 stycznia 2021

Cmentarz jeniecki w Lidzbarku Warmińskim

Pisałem już o tym, że cmentarze z I wojny światowej to nie tylko cmentarze wojenne, ale także te będące pamiątkami po obozach jenieckich, które jednoznacznie świadczą o trudnych warunkach panujących w takich instytucjach. Jeden z nich w Łukowie pod Czerskiem miałem okazje odwiedzić wiele lat temu. Inny równie duży w Lidzbarku udało się odwiedzić w zeszłym roku.

Obóz w Lidzbarku istniał w latach 1914-1918, powstał po zwycięstwach w Prusach Wschodnich nad armią rosyjską. Przetrzymywano tu jeńców, podoficerów i szeregowych, rożnych narodowości, przede wszystkich z armii rosyjskiej, ale także Rumunów, Serbów, Włochów, Francuzów i Brytyjczyków. Nietypowym epizodem jest zakwaterowanie w nim robotników przymusowych z Belgii oraz niemieckich uchodźców z Wołynia. Warunki bytowania były w nim dość ciężkie, więźniów kwaterowano głównie w półziemiankach. Jednocześnie mogło w nim przebywać około 15 tysięcy jeńców. O tym jak było ciężko świadczy pozostały po nim cmentarz, na którym pochowano ponad 2700 osób różnej narodowości.

Sam cmentarz jest umiejscowiony na zboczu wzgórza porośniętego obecnie lasem. Jest to dość rozległe założenie z kilkoma elementami skupiającymi uwagę m.in. "centralnej" piramidzie zwieńczonej rzeźbą orła lub kwaterą brytyjską wyróżniającą się stylem spośród reszty pochówków.