Kontynuując tematykę helskich perełek przeniosę się do Helu-Boru. 3. Bateria Artylerii Stałej (BAS) była uzupełnieniem koncepcji obrony wybrzeża i Zatoki Gdańskiej. Bateria składała się armat większego kalibru, które pozwalałaby na scalenie całego systemu i ewentualne podjęcie walki z cięższymi jednostkami wroga np. krążownikami. Dodatkowo na wypadek działań wojennych planowano utworzyć pozycję artyleryjsko-minową, w której 3. BAS odgrywałaby ważną rolę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hel. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 lutego 2015
piątek, 30 stycznia 2015
Krótki wpis o baterii 7. DAPlot Marynarki Wojennej
Ponownie zakłócając chronologię chwilowo przeskoczę pewny ważny obiekt i opiszę jedną z baterii przeciwlotniczych wybudowaną w 1974 roku na samym cyplu. Była to bateria 7. Dywizjonu Artylerii Przeciwlotniczej Marynarki Wojennej. Jej stanowiska wybudowano na wydmach w rejonie cypla z betonowych prefabrykatów - rozwiązanie szeroko stosowane w okresie PRL. Składała się ona z 6 armat S-60 produkcji radzieckiej kalibru 57 mm rozmieszczonych na planie koła. Same armaty były one umieszczone na lawetach kołowych ciągniętych najprawdopodobniej przez ciężarówki. Armaty S-60 na wspomnianych stanowiskach umożliwiały ostrzał celów latających na niskim i średnim pułapie oraz celów morskich. Była to dość udana konstrukcja o szybkostrzelności około 60 strzałów/min. Standardowym wyposażeniem baterii był też dalmierz umieszczony także na lawecie kołowej oraz stanowiska kierowania ogniem/dowodzenia, dla których także z prefabrykatów wybudowano odpowiednie stanowiska. Dywizjon został zlikwidowany w 1990 roku. Do naszych czasów przetrwały stanowiska ogniowe oraz większość umocnień stanowisk pomocniczych, jednak znajdują się one w pasie ochronnym helskiego cypla.
![]() |
| Stanowisko ogniowe wspomnianej baterii |
środa, 28 stycznia 2015
Bateria przeciwlotnicza na wydmach
W ramach powojennego wzmacniania obony bazy morskiej na Helu wybudowano kilka baterii przeciwlotniczych. W jednym z poprzednich wpisów wspominałem o jednej z baterii 2. Dywizjonu 60. Samodzielnego Pułku Artylerii Przeciwlotniczej Marynarki Wojennej w okolicach Góry Szwedów. Oprócz jego na terenie półwyspu zlokalizowano 2 kolejne tego typu założenia. Jedno z nich na wydmach w pobliżu niemieckiej baterii przeciwlotniczej "Hel".
Stanowiska baterii zostały wybudowane pod koniec 1957 roku z betonowych prefabrykatów. Założenie składało się z 4 stanowisk na armaty kalibru 85 mm wraz z prefabrykowanymi schronami dla załogi. Do naszych czasów jedne i drugie są powoli zasypywane przez wydmy, jednak stanowiska są widoczne w terenie. Zastanawiające jest umieszczenie baterii na wydmach bardzo blisko brzegu.
![]() |
| Stanowisko na armatę przeciwlotniczą 85 mm |
![]() |
| Prefabrykowany schron powoli zasypywany piaskiem |
niedziela, 25 stycznia 2015
27. BAS - atrakcja podczas spaceru
27. Bateria Artylerii Stałej (BAS) jest dobrym przykładem uzupełnienia systemu baterii kalibru 130 mm o wielofunkcyjne działa 100 mm. Miała to być bateria "przeciwkutrowa" lub "sztyletowa", której głównymi zadaniami było obrona bezpośrednia portu na Helu i w Gdyni, ostrzeliwanie mniejszych jednostek np desantowych od strony Zatoki Gdańskiej oraz obrona przeciwlotnicza. Decyzja o budowie tej baterii zapadła 1955 roku, mimo kilku zastrzeżeń dotyczących jej umiejscowienia w pobliżu 13. BAS oraz punktu obserwacyjnego Marynarki Wojennej. Budowano ją w latach 1955-57 według projektu radzieckiego.
Wykonano 4 stanowiska ogniowe na radzieckie armaty B-34-U kalibru 100 mm położone wzdłuż wybrzeża, połączone poterną (tunelem). Stanowiska nie zapewniały ochrony przed trafieniami bezpośrednimi, chroniły one jedynie przed ostrzałem małokalibrowym i odłamkami. Zasięg baterii wynosił 22 km, co pozwalało także ostrzeliwać podejścia do portów w Gdańsku i Gdyni.
Około 100 metrów za linią stanowisk ogniowych, w pobliżu schronu załogi 13. BAS, na charakterystycznej wieży umieszczono Główny Punkt Kierowania Ogniem. W jego skład wchodziła wieża z dalocelownikiem i dalmierzem (instrukcje użytkowania namalowane na ścianach zachowały się do dzisiaj), stanowisko dowodzenia oraz schron na agregat - oba z przedwojennej baterii cyplowej. Dodatkowo wybudowano schron z centralą artyleryjską, 2 schrony garaże dla agregatu oraz reflektora. Dwa ostatnie, ze względów bezpieczeństwa, oddalone o 100 metrów na północ od 1. stanowiska ogniowego. Załoga baterii wykorzystywała pobliski schron 13.BAS.
Niestety 27. BAS został ukończony w trakcie powolnej rezygnacji z koncepcji tego typu obrony wybrzeża. W 1963 roku włączono do jednostki 13. BAS i ograniczono załogę do 98 żołnierzy (normalny etat samej 27. BAS wynosił 106 osób). W 1965 roku jednostkę wcielono do 9 Flotylli Obrony Wybrzeża. Od lat 70-tych następuje powolna likwidacja. Tragicznym momentem są lata 90-te XX wieku, kiedy to pocięte zostają 3 armaty. Większość z ich elementów trafia na złom. Mimo tego obiekty 27. BAS przetrwały w dość dobrym stanie do naszych czasów. Zachowała się jedyna w Polsce armata B-34-U umieszczona na swoim stanowisku. Zachowało się także sporo pamiątek po czasach świetności, w tym wiele oryginalnych napisów.
![]() |
| Wieża Kierowania Ogniem |
![]() |
| Stanowisko dalmierza |
![]() |
| Instrukcja obsługi dalmierza |
![]() |
| Oryginalny schemat |
![]() |
| Schron na agregat - przedwojenny |
![]() |
| Stanowisko ogniowe nr. 1 - jedyne z zachowaną armatą B-34-U |
![]() |
| Stanowisko nr. 2 z resztkami armaty |
![]() |
| Szafki na butle na sprężone powietrze - używane do przedmuchiwania lufy i mechanizmu ładowania |
wtorek, 20 stycznia 2015
13. Bateria Artylerii Stałej - historia od międzywojnia
Na przestrzeni historii bateria ta kilkukrotnie zmieniała nazwę: 1. Bateria, Bateria nr 31, była również nazywana cyplową, im. Heliodora Laskowskiego. W trakcie okupacji otrzymała nazwę Schlesien. Po wojnie, po przebudowie istniała w ramach 31. Dywizjonu Artylerii Nadbrzeżnej (DAN), następnie jako 13. Bateria Artylerii Stałej (BAS), później w 32. DAN i 27. BAS, by w końcu trafić do 9. Flotylli Obrony Wybrzeża na Helu. Historia tych obiektów jest jednak mniej skomplikowana, oto i ona:
środa, 14 stycznia 2015
Góra Szwedów, czyli to co na Helu najpiękniejsze
Najwyższy czas przejść do głównych atrakcji Helu, czyli tego co interesujące, zaskakująco dobrze zachowane i oczywiście nieco zapomniane, czyli cywilizowana eksploracja dla każdego.
O historii militarnego Helu wspominałem już wielokrotnie przy okazji opisywanych budowli i jeszcze do niej wrócę. Tym razem chciałbym poświęcić ten wpis zaskakującemu miejscu, mianowicie Górze Szwedów. Jest to wysoka wydma (około 19 m n.p.m.) położona tuz nad plażą. Jej nazwa pochodzi najprawdopodobniej od szwedzkiego statku, który osiadł w tej okolicy w 1628 roku, jednak informacja ta nie jest do końca potwierdzona źródłami.
Latarnie morskie to także nieodłączny element półwyspu, który jest bardzo płaski i w razie niepogody mógłby stanowić poważne utrudnienie w nawigacji. W celu uniknięcia ewentualnych wypadków już od 1827 roku w okolicy cypla istniała latarnia morska, oczywiście nie jest to ta sama budowla, którą można zwiedzać dzisiaj, ponieważ obecna została ona wybudowana w trakcie II wojny światowej. W 1872 roku otwarto drugą pomocniczą latarnię w Jastarni-Borze (dzisiaj raczej Helu-Borze). Konieczność budowy tej latarni wynikała ze zbyt dużej odległości latarni na cyplu od tej z Rozewia. Aby cały system był skuteczny strefy oświetlenia obu latarni powinny się pokrywać, przynajmniej przy dopuszczalnych warunkach pogodowych. W 1931 roku postanowiono wybudować nową latarnie na Górze Szwedów, która miała w przyszłości zastąpić tę z Boru. Budowlę oddano do użytku w 1936 roku. Była to 17-metrowej wysokości metalowa konstrukcja na betonowej podstawie, sterowana i zasilana z Helu. Była użytkowana do 1990 roku, warto tutaj wspomnieć, ze do naszych czasów przetrwała w bardzo dobrym stanie. Oczywiście cały osprzęt został zdemontowany.
Kolejną "inwestycją" na Górze Szwedów było prawe boczne stanowisko obserwacyjne 3. Baterii Artylerii Stałej, naszej jedynej powojennej cięższej baterii artylerii nadbrzeżnej. Było ono wykorzystywane do prowadzenia obserwacji i w sytuacjach awaryjnych do namierzania celu.
![]() |
| Betonowy punkt obserwacyjny 3. BAS oraz latarnia |
![]() |
| Wnętrze latarni |
![]() |
| Szczyt latarni jest rewelacyjnym punktem widokowym |
![]() |
| W stronę cypla. |
![]() |
| Prawe boczne stanowisko obserwacyjne 3. BAS |
niedziela, 11 stycznia 2015
Rejon Umocniony Hel
W poprzednich wpisach wspominałem o instalacjach obronnych półwyspu helskiego wybudowanych w latach 30-tych XX wieku, jednak w archiwach znajdują się wzmianki o fortyfikowaniu tego obszaru już w XVII wieku za czasów króla Władysława IV, kiedy to teren ten nie był jeszcze półwyspem, a grupą wysp. Artyleria nie była wówczas wystarczająca do zagrożenia żegludze na Zatoce Gdańskiej. Dopiero jej rozwój pod koniec XIX i na początku XX wieku umożliwił skuteczne wykorzystanie półwyspu.
Po I wojnie światowej Polsce przypadła niewielka część wybrzeża Bałtyku, na której nie było żadnych portów morskich, stąd m.in. decyzja o budowie portu w Gdyni oraz w latach 1920-21 linii kolejowej na Hel, który przez pewien czas spełniał także rolę portu handlowego.
wtorek, 30 grudnia 2014
Baterie przeciwlotnicze w okolicy Góry Szwedów
Rozwój lotnictwa brytyjskiego i włączenie się amerykańskiego w trakcie II wojny światowej spowodowało konieczność wzmacniania obrony przeciwlotniczej rejonu Zatoki Gdańskiej. Pierwszy nalot na Gdynię został wykonany już w 1942 roku i wykazał spore braki w obronie przeciwlotniczej regionu. W 1943 roku postanowiono także wzmocnić baterie zaporowe na Helu, które chroniły Gdynię oraz Gdańsk od północy. Na wysokiej wydmie (około 14 m n.p.m ) niedaleko Góry Szwedów wybudowano kolejną baterię składającą się z 4 dział 105 mm, posiadała ona także dodatkowe uzbrojenie kalibru 20 mm do obrony bezpośredniej. Umiejscowienie na wysokim wzniesieniu tuż przy brzegu morza pozwalało także na obronę przeciwdesantową. Do naszych czasów zachowało się jedynie jedna podstawa pod armatę 105 mm oraz cokół dalmierza.
W okresie powojennym doceniono zalety tego miejsca i to było przyczyną szczątkowego zachowania niemieckiej baterii. W ramach Rejonu umocnionego Hel (RU Hel), w 1957 roku, postanowiono umieścić tutaj stanowiska 2. Dywizjonu 60. Samodzielnego Pułku Artylerii Przeciwlotniczej. Jednostka dysponowała armatami kalibru 85 mm. Każde z 4 stanowisk ogniowych składało się z 2 schronów na amunicję/dla załogi wybudowanych z betonowych prefabrykatów.
![]() |
| Podstawa pod niemeicką armatę 105 mm |
![]() |
| Stanowisko ogniowe polskiej, powojennej baterii przeciwlotniczej |
![]() |
| Znakomite pole widzenia ze stanowisk obu baterii |
piątek, 26 grudnia 2014
Niemiecka bateria przeciwlotnicza "Hel-Bór"
Było to podobne założenie do Baterii "Hel", wspomnianej w poprzednim wpisie. Obie baterie zostały zbudowane około 1940 roku. Przewidziane były do obrony przeciwlotniczej rejonu Zatoki Gdańskiej oraz przeciwdesantowej samego półwyspu. Podobnie jak wcześniej wspomniana bateria, składała się ona ze standardowych elementów, czyli 4 dział kalibru 105 mm SKC/32 oraz schronu na dalmierz. Armaty były umieszczone na planie trapezu ze stanowiskiem na zapasowe urządzenia celownicze pośrodku - zachowany betonowy cokół. Dodatkowo posiadała ona podobno drewnianą wieżę z działkiem 20 mm do obrony bezpośredniej. Całe założenie znajduje się miedzy polską 23. Baterią przeciwlotniczą, a magazynami paliw, niedaleko torów kolejowych.
![]() |
| Postument pod zapasowe przyrządy celownicze |
![]() |
| Stanowisko armaty 105 mm |
![]() |
| Pozostałości po drewnianej wieży na działko 20 mm |
![]() |
| Schron na dalmierz |
wtorek, 23 grudnia 2014
Niemiecka bateria przeciwlotnicza "Hel"
W trakcie II wojny światowej Zatoka Gdańska była ważnym rejonem dla niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Znajdowała się tu ważna baza marynarki, stocznie oraz inne zakłady, które dzięki znacznemu oddaleniu od baz alianckich przez długi czas nie były zagrożone nalotami. Sytuacja zmieniała się jednak wraz z rozwojem lotnictwa i przystąpieniem do wojny ZSRR. Ponadto, wspomniana przeze mnie w poprzednim wpisie, Bateria Schlezwig-Holstein była najbardziej podatna na ataki z powietrza oraz desantu z małych jednostek nawodnych. Z tego powodu na terenie półwyspu postanowiono ulokować baterie przeciwlotnicze, które mogły także pełnić ochronę przeciwdesantową.
Jedną ze wspomnianych jednostek była bateria przeciwlotnicza "Hel" ulokowana w pobliżu polskiej, przedwojennej 21. Baterii przeciwlotniczej. Z założenia była ona baterią zaporową, chroniącą rejon Zatoki Gdańskiej od północy, z jednoczesną możliwością obrony przeciwdesantowej półwyspu. Została ona uzbrojona w 4 armaty 105 mm SKC/32, umieszczone na betonowych podstawach. Niedaleko stanowisk ulokowano 2 schrony, z których jeden wyposażony był w dalmierz. Obecnie schron ten jest wykorzystany jako podstawa wieży obserwacyjnej.
![]() |
| Betonowa podstawa pod armatę 105 mm |
![]() |
| Cokół pod urządzenia celownicze (?) |
niedziela, 21 grudnia 2014
Bateria Schlezwig-Holstein
Półwysep Helski już przed II wojną światową stanowił ważne strategicznie miejsce na Bałtyku. Już wtedy przy wykorzystaniu artylerii większego kalibru możliwa była blokada całej Zatoki Gdańskiej. Niestety II Rzeczpospolitej nie było na to stać oraz nie było logicznych przesłanek, żeby tak uczynić. Półwysep, co pokazała kampania wrześniowa i o czym wiedziano także wcześniej, mógł być w łatwy sposób odcięty od reszty kraju. Sytuacja zmieniła się w trakcie wojny, kiedy to Gdańsk i Gdynia nabrały jeszcze większego znaczenia dla przemysłu zbrojeniowego Rzeszy, a w obliczu planowanego konfliktu z ZSRR były zagrożone przez Flotę Bałtycką. Znane też były plany desantu rozważanego przez Brytyjczyków. Z tych powodów w 1940 roku rozpoczęto budowę najcięższej baterii 3 x 406 mm o nazwie Schlezwig-Holstein. Została ona najprawdopodobniej nazwana na cześć działań znanego nam pancernika w 1939 roku.
Armaty zostały pozyskane z projektowanych w ramach planu Z pancerników. Armaty SK C/34 były kalibru 406 mm. Ich zasięg wynosił 43 km, a w przypadku specjalnych, lekkich pocisków odłamkowych zwiększał się do 56 km. Na cele artylerii nadbrzeżnej zaprojektowano specjalne wieże.
Wybudowano 3 imponujące stanowiska ogniowe, 2 magazyny amunicyjne oraz 25-metrową wieżę kierowania ogniem z dalmierzem o bazie 10,5 m. Była ona osłonięta siatką maskującą, jednak w przypadku ostrzału z okrętów bardziej utrudniała ona precyzyjne odmierzenie odległości (nieostre krawędzie) niż maskowała sam obiekt, który znacząco wystawał ponad korony drzew.
Sytuacja Niemców na Morzu Bałtyckim zaczęła się zmieniać już w 1940 roku po zajęciu Dani. W 1941 roku zamknięto Zatokę Fińską i z tego powodu nie było racjonalnych powodów utrzymywania baterii w tym miejscu. Działa zostały przeniesione na Wał Atlantycki w okolicy Calais. Prawdopodobnie na Helu wykonano tylko jeden próbny wystrzał z jednego z dział. Dzisiaj w większości obiektów baterii znajduje się Muzeum Obrony Wybrzeża.
![]() |
| Stanowisko ogniowe z cokołem i ławą (pierścieniem) na którym opierała się armata 406 mm |
![]() |
| Wieża kierowania ogniem ze ścianami o grubości 0,6-1 m |
środa, 17 grudnia 2014
34. Bateria Artylerii
Jednym z bardziej interesujących epizodów obrony półwyspu we wrześniu 1939 roku jest budowa 34. Baterii Artylerii. Największym okrętem, który podczas inwazji niemieckiej pozostał w Polsce, był ORP "Gryf". Posiadał on dość silne uzbrojenie, przez niektórych jest nawet porównywany do lekkiego krążownika, jednak jego głównym celem było stawianie min. Z tym celem związana była operacja Rurka, której zapory minowe wspólnie z nieistniejącymi bateriami helskimi miały zablokować żeglugę na Zatoce Gdańskiej. Niestety w wyniku silnych ataków lotnictwa nie powiodła się. Pocieszający jest fakt, ze marynarka niemiecka do końca walk obawiała się polskich min na tym obszarze. Uszkodzony ORP Gryf został zacumowany na Helu. 3 września, wspólnie z baterią cyplową, zanotowano jeszcze zwycięski pojedynek artyleryjski z niemieckimi niszczycielami (zanotowane trafienie). Niestety tego samego dnia w wyniku uszkodzeń wywołanych nalotami okręt osiadł w basenie portowym. Postanowiono jednak wykorzystać część artylerii, a mianowicie 2 rufowe wieże artylerii głównej, czyli 1x1 i 1x2 produkcji Bofors wz. 34/36. W tym celu niedaleko oryginalnych stanowisk 32. Baterii Artylerii "greckiej" (przeniesionej w okolice Juraty) wybudowano 2 betonowe podstawy. Zadziwiające jest to że zostały one wykonane w trakcie działań wojennych, bez specjalistycznego sprzętu i projektów. Same działa zostały przetransportowane z użyciem kolejki wąskotorowej oraz częściowo także drewnianych bali lub rur, a warto tutaj wspomnieć o tym, ze podwójna wieża ważyła około 17 ton. Dla bezpieczeństwa większość prac była wykonywana nocą. Udało się je ukończyć pod koniec września. Bateria odbyła tylko strzelanie próbne, a później, tuż przed kapitulacją półwyspu, armaty zostały uszkodzone.
Nie są do końca znane losy obu wież, najprawdopodobniej zostały zdemontowane przez Niemców. Same stanowiska zostały odkryte dopiero w 2006 roku, przez ekipę z Gdańska. Wrak ORP Gryf służył w trakcie wojny jako cel artyleryjski. Po wojnie zdemontowano z niego pozostałe, dziobowe wieże artylerii głównej i tę podwójną można obecnie oglądać w Muzeum Marynarki Wojennej, natomiast pojedyncza trafiła do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.
![]() |
| fundament pod pojedyncze działo 120 mm |
![]() |
| Podstawa podwójnej armaty Bofors |
poniedziałek, 15 grudnia 2014
32. Bateria "grecka"
Jak już wspomniałem we wcześniejszym wpisie, jednymi z pierwszych stałych elementów obrony wybrzeża bazy morskiej na Helu były 2 baterie składające się z lądowych armat kalibru 105 mm firmy Schneider. Były to baterie "duńska" oraz "grecka".
Bateria "grecka" znajdowała się w Helu-Borze, od strony pełnego morza. Została oddana do użytku w 1932 roku, w 1936 roku nadano jej numer 32. Podobnie jak Bateria "duńska" składała się z 2 stanowisk stabilizujących i ułatwiających obrót armaty oraz 2 schronów. Niestety w 2011 roku w ramach rekultywacji terenu zasypano schrony.
We wrześnio 1939 roku obie baterie brały czynny udział w obronie wybrzeża. Bateria "duńska" pozostała na swojej pozycji i zanotowała ostrzeliwanie niemieckich trałowców na Zatoce Gdańskiej. Bateria "grecka" natomiast została przeniesiona w okolice Juraty, aby wspierać obronę wybrzeża. Wykorzystywano ją m.in. podczas walk obronnych podczas wycofywania się na półwysep oraz obrony obrony Kępy Oksywskiej.
![]() |
| Zasypany schron |
![]() |
| Stanowisko ogniowe z widocznym zarysem betonowego pierścienia |
sobota, 13 grudnia 2014
33. Bateria "duńska"
Jednymi z pierwszych elementów stałego uzbrojenia Helu były 2 baterie nadbrzeżne, składające się z 2 armat na lawetach kołowych kalibru 105 mm francuskiej firmy Schneider każda. Historia samych dział jest dość interesująca, ponieważ zostały one zakupione jako egzemplarze próbne dla wojsk lądowych. Niestety okazało się, że są one zbyt ciężkie i nie mogły być ciągnięte przez zaprzęg konny. Z tego powodu 4 armaty trafiły do Marynarki Wojennej i zasiliły nowo tworzoną bazę morską na Helu. W zależności od wersji dział baterie zostały nazwane "duńska" i "grecka", ponieważ były one wcześniej produkowane dla tych krajów. Bateria zostały oddana do użytku w 1932 roku, a od 1936 roku posiada numer 33. Brała ona czynny udział w obronie półwyspu we wrześniu 1939 roku.
Każda z baterii składała się z 2 armat kalibru 105 mm wz. 26 L/48 o zasięgu około 17,7 km. W przypadku Baterii "duńskiej" umożliwiało to ostrzał podejścia do portu w Gdyni. Działa posiadały lawety kołowe umieszczone w specjalnych podstawach umożliwiających łatwiejszy obrót. Ostrzał był możliwy we wszystkich kierunkach, jednak jego celność była ograniczona widocznością. Każda armata posiadała także żelbetowy schron. Oryginalnie planowano także budowę schronów dowodzenia i kierowania ogniem.
![]() |
| Południowe stanowisko armaty 105 mm baterii "duńskiej" |
![]() |
| Schron amunicyjny |
piątek, 12 grudnia 2014
23. Bateria przeciwlotnicza
Wspomniałem już nieco o historii budowy helskich, przedwojennych baterii przeciwlotniczych. Kolejną z nich oznaczoną numerem 23 wybudowano w Helu-Borze niedaleko linii kolejowej. Podobnie jak 21. Bateria składała się ona z dwóch schronów z umieszczonymi na stropie armatami 75 mm oraz dodatkowego schronu na amunicję usytuowanego na wschód od nich. Całość została umieszczona na wysokiej wydmie, aby zwiększyć pole widzenia baterii. O czym nie wspomniałem w przypadku 21. Baterii przyrządy celownicze były umieszczone na prowizorycznych stanowiskach w okolicy schronów. 23. Bateria chroniła w szczególności znajdujące się niedaleko składy paliw płynnych, wykorzystywane do dziś.
Obie wspomniane baterie wchodziły w skład 2 Morskiego Dywizjonu Artylerii Przeciwlotniczej, którego celem była obrona bazy morskiej na Helu. Oprócz 3 dwudziałowych baterii armat kalibru 75 mm w jego skład wchodziła także broń mniejszego kalibru: 10 dział 40 mm, 3 najcięższe karabiny maszynowe (nkm'y, 13,2 mm) oraz 18 ciężkich karabinów maszynowych (ckm). W skład 2. MDAPlot'u wchodził także pluton łączności oraz reflektorów, którego sprzęt został uszkodzony już pierwszego dnia walk.
W 1939 roku niemieckie naloty rozpoczęły się już 1 września. Ich natężenie zmieniało się wraz z opływającym czasem. Początkowo do ataku na Hel przeznaczono dość znaczne siły, jednak po paru dniach, które nie przyniosły atakującym oczekiwanych rezultatów, oraz w obliczu blokady półwyspu zmniejszono natężenie nalotów. Gdzieniegdzie jest to także tłumaczone topniejącymi zapasami paliwa oraz amunicji. W trakcie całej obrony Halu udało się zestrzelić kilka samolotów (w zależności od źródeł 4-8 szt). W obliczu kapitulacji w nocy z 1 na 2 października zniszczono sprzęt oraz resztki amunicji. Schrony wspomnianych 21. oraz 23. Baterii były później zaadaptowane przez Niemców.
![]() |
| Wschodnie stanowisko bojowe 23. Baterii |
![]() |
| Stanowisko na działo 75 mm na stropie schronu |
środa, 10 grudnia 2014
21. Bateria przeciwlotnicza
W latach 20-tych XX wieku Hel został wybrany jako baza morska dla tworzonej Marynarki Wojennej. Ważnym jej elementem były baterie obrony przeciwlotniczej.
Samoloty wojskowe pojawiły się w trakcie I wojny światowej, wtedy nie odegrały jeszcze większej roli biorąc pod uwagę ich siłę ofensywną. Ważnym elementem było natomiast rozpoznanie lotnicze. W kolejnych latach, poprzedzających II wojnę światową, nastąpił gwałtowny rozwój lotnictwa wojskowego. Już w latach 20-tych zdawano sobie sprawę z wagi obrony przeciwlotniczej, szczególnie takich miejsc jak bazy morskie.
W roku 1928 Marynarka Wojenna nabyła 14 armat przeciwlotniczych kalibru 75 mm wz. 22/24 francuskiej firmy Schneider. Oryginalnie miały być one zamontowane na francuskich okrętach wojennych. W Polsce stworzono z nich 7 dwudziałowych baterii: 4 w Gdyni oraz 3 na Helu. Na półwyspie baterie zostały rozmieszczone w taki sposób, aby pokrywać ogniem przestrzeń nad Helem i wszystkimi instalacjami wojskowymi.
Dwa 2-kondygnacyjne stanowiska baterii zostały wybudowane w latach 1933-35 i są lustrzanymi odbiciami. Na stropie znajdowało się stanowisko ogniowe z armatą 75 mm, które było przykrywane dachem z blachy falistej (przesuwanym na szynach), chroniącym przed deszczem i rozpoznaniem lotniczym. Tuż obok armaty umieszczone były także schowki na amunicję podręczną. Dolna kondygnacja to jedna komora mogąca pomieścić 1000 sztuk amunicji. Obie kondygnacje łączyła winda amunicyjna oraz zewnętrzne schody. W niewielkim oddaleniu od obu stanowisk znajdował się schron amunicyjny. Amunicje dostarczano kolejką wąskotorową.
![]() |
| Schron amunicyjny - w pewnym oddaleniu od stanowisk baterii |
![]() |
| Stanowisko ogniowe ze schronem na amunicję w dolnej kondygnacji |
![]() |
| Stanowisko armaty 75 mm |
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































